W niedziele i święta:

  • 1000, 1215

W środy, soboty i pierwsze piątki miesiąca:

  • czas letni: 1900 (1830 adoracja Najświętszego Sakramentu)
  • czas zimowy 1800 (1730 adoracja Najświętszego Sakramentu)

 

NABOŻEŃSTWA: 

DROGA KRZYŻOWA w PIĄTEK o godz. 18.30

GORZKIE ŻALE w NIEDZIELĘ po Mszy Św. o godz. 10.00

Adres:
ul. św. Augustyna 7
84-250 Nadole
tel. 500 895 546 KANCELARIA po Mszy Św. lub telefonicznie

e-mail: swaugustynnadole@gmail.com

Numer konta:
14 1160 2202 0000 0000 7822 8530

4 kwietnia 2017

V Niedziela Wielkiego Postu

Przejściowe mieszkanie

Przejściowe mieszkanie

Jola i Kacper wracali właśnie razem ze szkoły. Mieszkali w tej samej kamienicy. Zdziwili się bardzo, kiedy przed swoją kamienicą zobaczyli tłum ludzi, pojazdy strażackie i policyjne, a nawet karetkę. Nagle rozległ się głośny huk. Ziemia zadrżała. To był wybuch. Jola z przerażeniem popatrzyła na Kacpra. Pobiegli w stronę tłumu dowiedzieć się czegoś więcej. Minęło trochę czasu, kiedy wśród ścisku ludzi dało się słyszeć nawoływania ich imion. To rodzice ich szukali. Niestety nikt nic nie wiedział, a policjanci nie chcieli udzielać informacji na temat przyczyn katastrofy. Jola i Kacper musieli zamieszkać ze swoimi rodzinami w przydzielonym im tymczasowym mieszkaniu. Jola nie narzekała, ale Kacprowi nic się nie podobało: ani za mała łazienka, ani krzywa podłoga, ani kolor ścian, zapach mieszkania też mu nie odpowiadał. Następnego dnia w szkole tylko narzekał i marudził. Jola co chwila przypominała mu, że to tymczasowe mieszkanie i że powinien poszukać jakiś plusów nowej sytuacji. „Inaczej nie da się z tobą wytrzymać!” – zakończyła ich rozmowę.

Bardzo często w naszym życiu wiele zależy od nastawienia: czy potrafimy dostrzegać coś więcej niż tylko „tu i teraz”? Czy potrafimy zauważyć i mieć nadzieję na więcej niż tylko to, co nam się w danej chwili wydaje? Więcej niż to, czego właśnie doświadczamy? Bóg też pragnie, byśmy potrafili dzięki wierze dostrzec coś więcej niż nasze obecne położenie. Dlaczego? Łatwo nam ludziom popaść we frustrację i smutek, ponieważ życie często przynosi nam cierpienie, krzywdę i zranienia. A „nasz świat” (uczuć, wyobrażeń, rozumu, doświadczeń…) jest dużo mniejszy niż „świat Boga”. Kiedy „nasz świat” się kończy, nie oznacza to, że kończy się świat dla innych, czy dla Boga. I to właśnie najtrudniej nam dostrzec. Dlatego Chrystus przyszedł dać nam wiarę i nadzieję, które sięgają daleko dalej niż to, co dotychczas poznaliśmy.

Jezus uzdrawiał chorych i pokazywał, że są kimś więcej niż swoim ciałem, a ich codzienne życie czymś więcej niż ich chorobą. Tak łatwo bowiem nam zamknąć się we własnym cierpieniu i nie widzieć nic więcej. Tak łatwo nam zamknąć serce na chorą osobę i widzieć w niej jedynie chorobę.

Dzisiejsza ewangelia opowiada nam historię niezwykłą. Oto Jezus wskrzesza Łazarza, który już cztery dni leżał w grobowcu. Przywraca ponownie do życia kogoś, komu „świat się skończył”. Pokazuje, że życie to coś więcej niż ciało, niż zdrowie, niż oddech, że życie to dar. Jezus obdarowuje kogoś jeszcze – siostry: Marię i Martę – obdarowuje ponownie bratem. Ale nie tylko. Obdarowuje również nadzieją, że jest coś dalej niż śmierć, i że jest Ktoś większy niż śmierć człowieka. Marta słyszy z ust Jezusa: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?

Czy jest bardziej trudne doświadczenie niż strata bliskiej osoby? Ono sprawia, że wszystko inne w naszym życiu traci sens, radość, kolor. Ból ogarnia wszystkie nasze myśli i działania, nie widzimy nic więcej ani nic dalej niż wydarzenie utraty. I w takiej chwili, kiedy kończy się „nasz świat”, kończy się nasze życie – pojawia się Jezus, który mówi nam: Ja jestem życiem. Tak trudno Mu wierzyć, kiedy jesteśmy przybici i zdruzgotani, kiedy wypełnia nas ból. Marta wzbrania się otworzyć grobowiec. Jezus konfrontuje się z nią słowami: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?

Czy jesteśmy gotowi, by uwierzyć Jezusowi? Czy jesteśmy gotowi na cud? Czy potrafimy otworzyć się na nadzieję i wiarę?

Marta i Maria widzą brata wychodzącego z grobowca. Oto wydarza się cud. Wszyscy zgromadzeni ludzie są podekscytowani. Radość ogromna! Już nie ma powodu do bólu, do łez, do rozpaczy. Łazarz znów chodzi, rozmawia, jest między swoimi bliskimi. Żyje.

Jak sądzicie, jakie myśli zostały w sercach ludzi po tych niezwykłych wydarzeniach? Czy przygotowały ich na wielki cud zmartwychwstania Chrystusa, jaki miał się niebawem wydarzyć?

Oczekujemy na Święta Wielkiej Nocy, kiedy będziemy wspominać cud powstania z grobu samego Jezusa. Czy nasze serca są gotowe, by otworzyć się na ten cud? Czy potrafimy dostrzec w cudzie powstania z martwych, że nas też ten cud dotyczy? Czy wierzysz, że Twoje życie to nie tylko to, co jest „tu i teraz”? Czy wierzysz, że Ty to ktoś więcej niż ciało, że Twój świat się nie kończy, kiedy przychodzi śmierć? Czy wierzysz, że skoro dostałaś/-eś życie jako dar tutaj na ziemi, to i Bóg zaprasza Cię do życia z Nim w niebie? Czy wierzysz w cud swojego zmartwychwstania?

Łatwo nam widzieć tylko to, co dostrzegają nasze oczy. Ale ten świat to tylko „przejściowa kraina”, a nasze ciało to tylko „przejściowe mieszkanie”. I świat i nasze ciała, nie są doskonałe. Wiedzą o tym szczególnie ci, którzy doświadczają niepełnosprawności. Trudy i bóle naszych ograniczeń są tylko przejściowe. Tak, jak Jola i Kacper z naszej dzisiejszej opowieści, szukajmy plusów, szukajmy możliwości, cieszmy się tym, co potrafimy, co jest nam dane. Pamiętajmy, że zmierzamy jednak dalej; że nasz cel sięga poza „nasz świat”, poza nasze teraźniejsze doświadczenie. Zmierzamy do Boga. Tam będzie nasze „prawdziwe” mieszkanie. Tam jest nasz cel. Niech nadzieja i wiara nas tam zaprowadzą.

.


Zdjęcia

TRIDUUM

V TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
71 0.14074897766113