W niedziele i święta: 1000 oraz 1215

W poniedziałki, wtorki, czwartki i soboy: 900

W środy i piątki: 1800

W soboty (msza święta z niedzieli): 1700 (w kościele parafialnym w Żarnowcu)

Godziny mszy św. mogą ulec zmianie. Informacje umieszczane są w zakładce: Intencje mszalne.

KANCELARIA: czynna po każdej mszy świętej.

"Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu." - św. Augustyn 

3 września, g. 9.00 - pielgrzymka do Swarzewa z kościoła parafialnego w Żarnowcu - ks. Proboszcz Arkadiusz zaprasza (więcej w ogłoszeniach)

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres:
ul. Św. Augustyna 7
84-250 Nadole
tel. 726 020 558 - KANCELARIA

e-mail: ---

1 maja 2017

Miesiąc Matki Bożej

Maj

Pewnej nocy miałem cudowny sen. Zobaczyłem długą drogę, która z ziemi pięła się ku górze, by zginąć pośród chmur, kierując się ku niebu. Nie była to jednak droga wygodna. Co więcej pełna była przeszkód, usiana zardzewiałymi gwoźdźmi, ostrymi i tnącymi kamieniami, kawałkami szkła.
     Ludzie wędrowali tą drogą boso. Gwoździe wbijały się w ciało, wielu miało zakrwawione stopy. Mimo tego nie rezygnowali, chcieli dojść do nieba. Każdy krok wywoływał cierpienie. Wędrówka była powolna i trudna.
     Potem w moim śnie ujrzałem Jezusa, który szedł naprzód. On również szedł boso. Szedł wolno, ale zdecydowanie. Ani razu nie zranił sobie stopy. Jezus szedł i szedł. Wreszcie dotarł do nieba i tam usiadł na wielkim, złocistym tronie. Spoglądał w dół, obserwując tych, którzy usiłowali wejść. Spojrzeniem i gestami zachęcał ich. Zaraz po Nim szła również Maryja, Jego Matka.
     Maryja szła jeszcze szybciej niż Jezus. Wiecie dlaczego? Stawiała swe stopy na śladach pozostawionych przez Jezusa. Szybko dotarła więc do Syna, który posadził Ją na wielkim fotelu, po swej prawej stronie.
     Maryja również zaczęła dodawać otuchy tym, którzy wspinali się i zachęcała ich, by szli po śladach, zostawionych przez Jezusa, tak jak sama to zrobiła.
     Ludzie rozsądni tak właśnie postępowali i szybko posuwali się ku niebu. Inni skarżyli się na rany, często zatrzymywali się, czasami rezygnowali zupełnie i upadali na brzegu drogi, zwyciężeni przez smutek.
Pewnego poranka profesor kardiolog zaprowadził studentów do prosektorium.
Oglądali tam różne części ludzkiego ciała. Gdy stanęli przed nienormalnie dużym sercem, profesor zapytał studentów czy wiedzą, do kogo należało i jaka choroba wywołała śmierć tej osoby.
"Ja wiem" - powiedział odważnie jeden student. "To było serce jakiejś matki".


Zdjęcia

Dzień Fatimski w Nadolu -13 wrzesień 2022

Dzień Chleba i Miodu cz.2-Nadole/Dożynki Gminy Gniewino 2022

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
133 0.088909864425659