„Jeżeli chrześcijanie nie odpowiadają przemocą na przemoc, to nie dlatego, iż nie odczuwają jej gwałtownego pragnienia, ani tak naturalnej skłonności, aby dać się porwać pokusie rewanżu. Tak naprawdę czynią to wyłącznie przez miłość do Chrystusa, który nauczył ich, że jest całkowitą głupotą odpowiadać złem na zło. W takiej sytuacji w końcu zło wszystko wygrywa (...).
Pewna zakonnica pracująca w Nigerii wytłumaczyła mi, że islamiści organizujący ataki są niezdolni, aby zrozumieć determinację wspólnot chrześcijańskich, które wybaczają swoim prześladowcom. Pomimo wszystko, pomimo ataków – kontynuowała – kościoły są pełne. Daje nam to ogromną siłę. Muzułmanie powiadają, że chrześcijanie muszą mieć coś specjalnego. Mówią: «Zobaczcie na to, co im zrobiliśmy, a oni nadal chodzą do kościoła, nie szukając zemsty»” (M. Fromager, Chrześcijanie w niebezpieczeństwie. Dwadzieścia powodów, aby mieć nadzieję, Pelplin 2016, s. 128–129).