W niedziele i święta:

  • 1000, 1215

W środy, soboty i pierwsze piątki miesiąca:

  • czas letni: 1900 (1830 adoracja Najświętszego Sakramentu)
  • czas zimowy 1800 (1730 adoracja Najświętszego Sakramentu)

 

Serdecznie witam wśród nas wszystkich gości, którzy swój urlop spędzają w Nadolu. Życzę udanego pobytu i odpoczynku. Zapraszam do udziału w liturgii sprawowanej w naszym kościele.

Adres:
ul. św. Augustyna 7
84-250 Nadole
tel. 500 895 546 KANCELARIA po Mszy Św. lub telefonicznie

e-mail: swaugustynnadole@gmail.com

Numer konta:
14 1160 2202 0000 0000 7822 8530

12 listopada 2017

Różaniec 2017 - nagrody rozdane

NAPRZECIW JEZUSA

Czas upływa bardzo szybko – to już druga niedziela Adwentu! Na naszym wieńcu płoną dwie świece! Święta Bożego Narodzenia bliżej nas!

Chcemy jak najpiękniej przygotować nasze serca na przyjście Pana Jezusa. Wszystko po to, aby Święta przeżyć blisko Boga.

Szewc Jan mieszkał samotnie, miał dużo pracy i był bardzo smutny. Pewnego razu przyszedł ze swoimi smutkami do kościoła. Stanął przed krzyżem i skarży się Panu Jezusowi:

–       Chryste zabierz mnie do siebie, bo jestem bardzo nieszczęśliwy, jest mi smutno i źle.

A Chrystus z krzyża odpowiedział mu tak:

–       Nie martw się Janie, Ja jutro przyjdę do ciebie, aby cię pocieszyć.

–       Panie, ty przyjdziesz do mnie? – zdziwił się szewc. Pobiegł do domu, aby posprzątać mieszkanie na przyjęcie tak wielkiego Gościa.

Następnego dnia od świtu czeka Jan na Chrystusa. Mijają godziny, już zbliża się południe, wreszcie słyszy pukanie, biegnie otworzyć drzwi. Na progu spotyka sierotkę Kasię, która przyszła prosić go o buty, bo zimno jej chodzić boso. Zmartwił się Jan, bo to chwila nieodpowiednia, ale żal się zrobiło Janowi dziewczyny. Szybko odnalazł dla niej odpowiednie buty, odprawił ją i czeka dalej.

Już się wieczór zbliża, a Chrystusa nie ma. Wreszcie znowu słyszy pukanie, biegnie otworzyć. To na pewno Chrystus, ale w drzwiach widzi żebraka, który prosi o kawałek chleba i odpoczynek. Już miał zamykać drzwi, ale żal mu się zrobiło biedaka. Zaprosił go do środka, dał jeść, pozwolił chwilę odpocząć. Przyszła noc, a Jezusa nie ma.

Następnego dnia biegnie szewc do kościoła i woła do Jezusa na krzyżu:

–       Chryste zawiodłeś mnie, czekałem na Ciebie i czekałem – calutki dzień, a Ty nie przyszedłeś.

A Chrystus odrzekł:

–       Janie, Ja byłem u ciebie – przyjąłeś Mnie, ale nie chciałeś być ze mną za długo!

–       Ty, Panie, byłeś u mnie? – zapytał zdziwiony szewc .

Czekając na Jezusa, powinniśmy pamiętać o tym, aby wychodzić Mu naprzeciw!

Zwłaszcza przez dobre uczynki! Szewc Jan z naszego opowiadania miał otwarte serce, oczekując Chrystusa potrafił dostrzec potrzeby małej Kasi i żebraka – pomógł im. Chwała mu za to!

I nasze oczekiwanie powinno być wypełnione czynami. Takimi, które ucieszą Pana Jezusa, które sprawią radość drugiemu człowiekowi, zwłaszcza najbliższym – rodzicom, dziadkom, rodzeństwu. Rozglądnijmy się wokół siebie. Pomyślmy, co możemy zrobić dobrego dla mamy, dla taty, a może dla babci. Co możemy zrobić dla kolegi czy koleżanki w klasie. Niech to będą drobne czyny ofiarowane z miłością, uśmiechem, życzliwością. Pomoc w nauce, w zakupach, posprzątanie w domu, umycie naczyń. Proste rzeczy, które naprawdę niewiele sił kosztują, a przyniosą wiele, wiele satysfakcji zarówno dla Was, jak i dla waszych rodzin oraz przyjaciół.

Jest jeszcze jedna ważna sprawa! Krocząc drogą dobrych czynów – nie wolno zapomnieć, że to sam Jezus przychodzi do nas w drugim człowieku. Nasz szewc Jan popełnił jeden, poważny błąd! Nie dostrzegł – ani w osobie sierotki, ani w osobie żebraka – Pana Jezusa! To sprawiło, że rozminął się z Nim, nie spotkał Go!

A zatem, jeśli chcemy autentycznie spotkać się z Jezusem, być blisko Niego, dostrzegajmy Go w drugim człowieku. Traktujmy bliźniego tak, jak potraktowalibyśmy samego Chrystusa! Pamiętajmy o słowach, które Pan Jezus powiedział do swoich uczniów: „Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody (Mk 9, 41)”. Dobro, które czynimy – czyńmy zawsze dla Jezusa!

Zapamiętajmy dziś, abyśmy w naszym oczekiwaniu na Zbawiciela, zawsze wychodzili Mu naprzeciw. On przychodzi do nas w drugim człowieku! Dostrzeżmy to i dzielmy się dobrem tak, jak podzielilibyśmy się z samym Chrystusem.

Pomocą w szerzeniu takiej miłości niech będzie dla was modlitwa, codzienny rachunek sumienia, dobrze przeżyta niedzielna Eucharystia oraz adwentowa spowiedź. Amen.


Zdjęcia

UROCZYSTOŚĆ UPAMIĘTNIAJĄCA OFIARY MARSZU ŚMIERCI

BOŻE

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
70 0.15399312973022